Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 101
Pokaż wszystkie komentarzeFaaajny... Właśnie wróciłem z pracy. Robiłem zdjęcia 23-latkowi, który na takim motocyklu zabił się sto metrów od mojego domu. Trzy godziny temu. Słuchałem panicznych krzyków matki i jego dziewczyny, widziałem płaczących kolegów. I teraz - grzebiąc w necie - znalazłem ten opis. "Chcesz pojeździć po mieście? I wyrwać panienkę? Kup sobie yamahę!". Tylko uprzedź panienkę, że zostanie wdową, zanim sie ochajta...
Odpowiedztaka masz prace czy hobby??
OdpowiedzA co ma piernik do wiatraka? Jak jeździ się jak idiota, to nie ważne CZYM jeździsz...możesz nawet chodzić i się zabijesz... Motor to motor. Nie jego wina. A to jak jeździsz zależy od Ciebie.
OdpowiedzSmutna opowieść...Wydaje mi się, że w tej calej historii widzisz tylko winę motocykla. Pozdrawiam!
OdpowiedzNie. Użytkownika. Motocykl, to tylko narzędzie. Trzeba nim umieć się posługiwać. Tak, jak żyletką. Każdy ma swój rozum. Też pozdrawiam! :)
Odpowiedz